16 kwietnia 2026 r. TSUE wypowie się w sprawie przedawnienia roszczeń banków – i to aż 3 razy.
W sprawie Repacz, C-753/24, w której adw. Wiktor Budzewski wraz z zespołem reprezentuje konsumentów, uważa, że TSUE stanie po stronie frankowiczów. Inne orzeczenie oznaczać będzie zgodę na czerpanie przez banki korzyści ze strategii procesowych, które były i są nakierunkowane na odstraszenie konsumentów od pójścia do sądu.
W kontekście tego orzeczenia warto także przypomnieć, że w TSUE jeszcze sprawa Drózdzik, C-262/25, w której również KBiW reprezentuje stronę konsumencką. W sprawi tej Trybunał zajmie się, wg mnie błędną praktyką, liczenia terminu przedawnienia roszczenia banku od aktywnego działania konsumenta – złożenia oświadczenia o braku chęci związania niedozwolonymi postanowieniami.
W drugiej sprawie z czwartkowej wokandy, Falucka, C-901/24, naszym zdaniem TSUE także stanie po stronie konsumentów i uzna, że oświadczenie o znajomości skutków nie może oznaczać dorozumianego zrzeczenia się zarzutu przedawnienia. Stanowisko to będzie spójne z tym, które niedawno TSUE zaprezentował w wyroku Kuszycka, C-767/24. Dla przypomnienia, Trybunał uznał tam, że za dorozumiane zrzeczenie się zarzutu potrącenia nie może być uznane nawet oświadczenie o potrąceniu, które ze swojej natury ma na celu wygaszenie zobowiązania.
W ostatniej ze spraw, Jangielak, C-752/24, w ocenie adw. Wiktora Budzewskiego TSUE zaprezentuje pogląd, który będzie naturalną kontynuacją stanowiska zaprezentowanego w sprawie Herchoski, C-902/24. Trybunał prawdopodobnie dopuści możliwość złożenia pozwu przez nieuczciwego przedsiębiorcę, ale wyłączy możliwość obciążenia konsumenta odsetkami i kosztami takiego postępowania – przynajmniej za okres, w którym bank będzie twierdził, że umowa jest ważna.
W oczekiwaniu ogłoszenie wyroków zapraszamy do zapoznania się z komentarzem adw. Wiktora Budzewskiego dla Dziennik Gazeta Prawna
Autor
Wiktor Budzewski
